
Historia Ostrej Bramy
Zamknij oczy i wyobraź sobie wileńską uliczkę, która pnie się ku górze, a nad nią łuk starej bramy. Ludzie przystają, zdejmują czapki, wielu klęka wprost na bruku. Wszyscy patrzą w jedno miejsce: w okno nad bramą, gdzie wśród srebrnych wot spogląda na nich Matka Boża Ostrobramska. Tak od stuleci wygląda Ostra Brama (lit. Aušros Vartai), serce duchowe Wilna i cel wszystkich pielgrzymek z całego świata.

Wilno otrzymało mury obronne w pierwszych dekadach XVI wieku, gdy miasto trzeba było ochronić przed groźnymi najazdami. Miało dziewięć bram miejskich, ale przetrwała tylko jedna: właśnie ta. Pierwsza zapisana wzmianka o niej pochodzi z 1514 roku. Nazywano ją wtedy Miednicką, bo prowadziła ku drodze na Miedniki. Dopiero w 1594 roku pojawia się nazwa, którą znamy dziś. “Ostra” wzięła się od dzielnicy Ostry Koniec, a po łacinie brama nazywała się Porta Acialis. Litwini mówią na nią Aušros Vartai, czyli Brama Świtu.
Skąd się wziął słynny wizerunek? Tu historia milknie. Profesor Mariia Kałamajska-Saeed uważa, że pierwszy obraz zawieszono we wnęce wieży bramnej, od strony miasta. Wystawiony na deszcz, wiatr i mróz, szybko się zniszczył. Dzisiejszy, który zna cały świat, sam jest tajemnicą: nie zachowały się dokumenty, które opowiedziałyby o jego początkach. Wiemy tylko tyle, że został namalowany na deskach, najpewniej w XVII wieku, i że z czasem zasłynął łaskami, a ludzie zaczęli przychodzić do niego z modlitwą.
Więcej o obrazie czytaj:
Obraz Matki Bożej Ostrobramskiej

Obraz Matki Bożej Miłosierdzia namalowano na deskach dębowych, prawdopodobnie w XVII wieku. Początkowo nie miał żadnej metalowej oprawy. Z czasem odziano go w srebrną sukienkę: ręcznie wykonaną, złożoną z kilkunastu blach z kutymi motywami kwiatowymi. Sukienka okrywa niemal cały wizerunek, pozostawiając odsłonięte jedynie twarz i dłonie Maryi.
Wierni przypisywali obrazowi opiekę nad miastem w czasie pożarów, bo przetrwał niejeden ogień trawiący kaplicę i kościół. To jedno z najcenniejszych dzieł malarstwa tablicowego w Wilnie i symbol religijny miasta, ważny dla katolików na Litwie i w Polsce, a czczony także przez wiernych innych wyznań, zwłaszcza prawosławnych.

Od połowy XVII wieku obraz zasłynął łaskami. Wierni przychodzili z prośbą o zdrowie i pomoc, a w podzięce składali złoto, srebro i klejnoty oraz wota. Wota przybierały kształt serc, oczu, rąk, nóg i figurek modlących się osób. Dziś ścianę kaplicy pokrywa 14 tysięcy takich darów. Gdy zabrakło miejsca, część przeniesiono do Skarbca Ostrobramskiego, który czasem udostępnia się zwiedzającym.
Pod dłońmi Maryi znajduje się srebrny półksiężyc z gwiazdami, nawiązujący do Niewiasty z Apokalipsy. Wotum z wyrytym podziękowaniem skierowanym do Matki Miłosierdzia jest tak silnie związane z wizerunkiem, że na reprodukcjach, kartach pocztowych i pamiątkach często uchodzi za część obrazu.

W latach 1712-1720 drewnianą kaplicę zastąpiono murowaną. Pod koniec XVIII wieku dobudowano galerię z wewnętrznymi schodami, dzięki której wierni mogli wejść do kaplicy. W latach 1829-1830 kaplicę gruntownie odnowiono. Wtedy zyskała późnoklasycystyczny wygląd, który zachowała do dziś.
2 lipca 1927 roku obraz uroczyście ukoronowano na Placu Katedralnym. W ceremonii uczestniczyli m.in. Józef Piłsudski i prezydent Ignacy Mościcki oraz przedstawiciele władz kościelnych Litwy i Polski.

W 1993 roku kaplicę odwiedził papież Jan Paweł II. Modlił się tu razem z wiernymi na różańcu i złożył w darze Złotą Różę oraz białą piuskę papieską.
Na początku 2010 roku rozpoczęto prace remontowe, które szybko wzbudziły protesty. Zdjęto zabytkowe drewniane drzwi, a nową posadzkę położono na oryginalnych płytkach ceramicznych z 1932 roku, co je uszkodziło. Historyczne poręcze zastąpiono nowoczesnymi, a ponadstuletnie schody, po których wierni tradycyjnie wchodzili na kolanach, wymieniono na stopnie z imitacji granitu.




Ostrobramska Pani znalazła miejsce w sercu wielu Polaków. Tu się modlili Adam Mickiewicz, Juliusz Słowacki i inni sławni Wilnianie. Zachwyt miejscem niejednokrotnie znajduje swoje odzwierciedlenie w ich twórczości. To Matka Boża Ostrobramska była największym wspomnieniem dzieciństwa Mickiewicza, to od Niej otrzymał on “cudowne uzdrowienie”, o którym wspomina w swojej epopei:
““Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy
I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy
Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem!
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem,
(Gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę
Ofiarowany, martwą podniosłem powiekę
I zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu
Iść za wrócone życie podziękować Bogu) (…)””
A. Mickiewicz “Pan Tadeusz”