W samym sercu Wilna, przy kościelnym dziedzińcu kościoła św. Franciszka i św. Bernarda, od XVII wieku stały kapliczki tworząc tzw. Małą Kalwarię. Pomysł polegał na odwzorowaniu drogi, którą w Jerozolimie przeszedł Chrystus niosący krzyż.
Pielgrzym, który nie mógł wyruszyć do Ziemi Świętej, mógł w Wilnie odbyć symboliczną wędrówkę śladami Męki Pańskiej. Bernardyni jako franciszkanie byli głównymi propagatorami nabożeństwa Drogi Krzyżowej. Pod koniec XVII wieku kalwaria obejmowała m.in. kaplicę Więzienia Chrystusa i murowaną kapliczkę pośrodku dziedzińca, a była jednym z przystanków pielgrzymiej drogi od Ostrej Bramy do Kalwarii Wileńskiej.

Pierwsze kapliczki stanęły tu już w XVII wieku. Gdy w połowie stulecia Wilno zajęły wojska moskiewskie, zespół zaczęto niszczyć, a ostatecznie zbombordowano go w 1794 roku, podczas powstania kościuszkowskiego. Przetrwała tylko jedna kaplica, zwana Kaplicą Schodów Chrystusa (Scala Sancta). Stała się ważnym przystankiem pielgrzymiej drogi od Ostrej Bramy do Kalwarii Wileńskiej. Dziś Mała Kalwaria jest niemal zapomniana, a jej skromna pozostałość przypomina o czasach, gdy pielgrzymka była nie tylko drogą, ale i wspólnym przeżyciem wiary.
W 1610 roku, z fundacji Roberta Bereiki, stanęła na dziedzińcu klasztornym jedna z pierwszych kaplic powstającej kalwarii, kaplica Więzienia Chrystusa. Odrębna kaplica Schodów Chrystusa, według źródeł litewskich ufundowana przez Mitkiewiczów w 1617 roku, została przebudowana w 1752 roku.
Jej schody wzorowano na rzymskich Świętych Schodach przy bazylice św. Jana na Lateranie. Wilno miało 28 symbolicznych stopni, jak pierwowzór, a w schody umieszczono relikwie i ziemię z Jerozolimy. Pielgrzymi pokonywali je na kolanach, odmawiając modlitwy, a od 1774 roku w kościele bernardynów obchodzono odpust „Schodów Chrystusa”. Kaplica ucierpiała w 1794 roku i w późniejszych latach, a w XIX wieku jej fasadę przesłoniła neogotycka dzwonnica. Po II wojnie światowej władze sowieckie ją zamknęły, a od 2000 roku znów odwiedzają ją wierni.

Pielgrzymi odwiedzali kaplicę aż do zamknięcia kościoła w 1949 roku. Figurę Jezusa z kaplicy wieni uratowali i wywieźli do kościoła św. Michała w Rukojniach.
Dziś jest odrestaurowana i widoczna od strony ulicy.
Schody Chrystusa przypominają dawną praktykę pielgrzymów, którzy pokonywali je na kolanach: modlili się całym ciałem, a ta pokorana, adoracyjna postawa, była istotą nabożeństwa.