Na wzgórzu za murami miasta
Przed przeszło trzystu laty, w 1694 roku, na Litwę przybyły wizytki. Za murami Wilna, na rozległym, pagórkowatym przedmieściu, wzniosły swój klasztor i kościół – pierwszą w całej Rzeczypospolitej świątynię pod wezwaniem Serca Jezusowego i jedyny na Litwie dom sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

Dzieło to nie powstałoby bez biskupa wileńskiego Konstantego Kazimierza Brzostowskiego. To on sprowadził siostry do miasta, on też wsparł budowę – i tu właśnie, w murach wznoszonego kościoła, złożył jako relikwię własne serce. Trudno o bardziej symboliczny splot: serce fundatora spoczęło w świątyni poświęconej Najświętszemu Sercu Jezusowemu.
Wspólnota nigdy nie była wielka – w 1772 roku liczyła zaledwie dwadzieścia zakonnic. Kompleks kościelno-klasztorny wznoszono etapami: budynki klasztorne zaczęto stawiać wkrótce po przybyciu sióstr, a sam kościół powstawał głównie w latach 1729-1756, według projektu Jana Krzysztofa Glaubitza. Świątynię konsekrowano w 1756 roku.
Klasztor, który uczył
Choć formalnie wizytki były zakonem kontemplacyjnym, zamkniętym papieską klauzurą od 1618 roku, ich apostolat na zewnątrz realizował się przede wszystkim przez szkołę. Zadania zakonu łączyły wychowanie z dobroczynnością: siostry prowadzły szkołę klasztorną dla dziewcząt, utrzymywały na pensji – obok uczenic płatnych – także ubogie dziewczęta na rzecz klasztoru, a dla mieszkanek miasta otwierały szkołę dla przychodzących. Ten model przeniesiono również do Wilna.
Tutejsza pensja miała charakter wyrażnie elitarny. Była instytucją wychowawczą dla córek szlachty Litwy i Korony, obejmującą zarówno wychowanki mieszkające w internacie, jak i uczennice dochodzące z miasta. Podstawą utrzymania wspólnoty były dobra ziemskie, a środki uzupełniały posagi wnoszone przez wstępujące do klasztoru – przyjmowano bowiem wyłącznnie przedstawicielki stanu szłacheckiego, zobowiązane do złożenia niemałego wkładu.
Program nauczania szedł od podstaw ku rzeczom coraz poważniejszym. W niższych klasach było przygotowanie elementarne, w wyższych – szerszy kurs: religia, języki, geografia, nauki przyrodnicze i historia. W klasie najwyższej gospodarstwo domowe.
Poza nauczaniem dzień wypełniały zajęcia typowe dla zakonu: modlitwa, rekolekcje, szerzenie kultu Najświętszego Serca Jezusowego, a także szycie szat liturgicznych i wyrabianie dewocjonaliów.
Serce wpisane w mury
Wileński kościół był poświęcony Sercu Jezusa nie tylko z nazwy – kult wpisano w samą jego architekturę i wystrój. Najwymowniejszym tego znakiem była wysmukła wieża dzwonnica, wzniesiona na wschód od kościoła: jej szczyt wieńczyło wielkie serce z pozłacanego brązu, widoczne z daleka, ponad miastem. Tożsamość zakonną podkreślał też wystrój malarski – kościół zdobiło siedem ołtarzy z obrazami Szymona Czechowicza, przedstawiającymi między innymi tworców zakonu, św. Franciszka Salezego i św. Joannę Franciszkę de Chantal.
Wizytki postawiły pierwszą świątynię Serca Jezusowgo w Rzeczypospolitej. Nabożeństo to, w jego nowożytnej formie, rodziło się w łonie ich zakonu.
W latach 1673-1675 Chrystus w szeregu wizji objawił jednej z sióstr w burgundzkim Paryle-Monial – Małgorzacie Marii Alacoque – miłość swojego serca i wezwał do szerzenoa jego kultu, obiecując czcicielom liczne łaski. W jednym z widzeń ujrzała ona Serce Boże jakby na tronie z płomieni, jaśniejące bardziej niż słońce, z widniejącą z boku świętą krwawą Raną, otoczone cierniową koroną i zwieńczone krzyżem. To wyobrażenie stało się kanonicznym wzorem ikonograficznym kultu.
Z tych objawień wyrosły praktyki do dziś żywe w kościele. Do najpopularniejszych form kultu Serca Jezusowego należą – obok samej uroczystości – odprawiane przez cały czerwiec nabożeństwo, Litania o Serca Jezusowego oraz akt zawierzenia.
Skoro nabożeństwo do Serca Jezusowego stanowiło charakterystyczny rys zakonu, to właśnie wizytki stały się jego pionierkami nad Wilią. A trzeba pamiętać jak świeża wówczas była ta pobożność: gdy siostry przybywały do Wilna w 1694 roku, od objawień w Paray-le-Monial minęło zaledwie dwadzieścia lat, a Małgorzata Maria nie żyła dopiero od czterech. Kult dopiero się formował i rozszerzał. Nadanie wileńskiej świątyni wezwania Serca Jezusowego było więc świadomym wprowadzeniem do kraju najnowszego, „macierzystego” dla zakonu nabożeństwa – niemal prosto z jego żródła.
Kasata
Koniec przyszedł wraz z represjami po powstaniu styczniowym. Klasztor zamknięto z rozkazu generał-gubernatora wileńskiego Michaiła Murawjowa, a 9 listopada 1864 roku car Aleksander II podpisał akt oddający zabudowania prawosławnym mniszkom, które urządziły tu monaster św. Maryi Magdaleny. Wygnane wizytki wyjechały do Francji, zabierając – za zgodą wladz większą część majątku ruchomego.
Likeidacja nie miała nic wspólnego z działalnością oświatową sióstr; zresztą pensja wygasła już w 1843 roku, a w ostatnim okresie klasztor był głównie wspólnotą modlitwy. Kasata była po prostu elementem carskiej polityki rusyfikacji i niszczenia struktur Kościoła katolickiego.
Przebudowa na cerkiew odcisnęła się także na bryle kościoła – i symboliczne jest to, co zniknęło najpierw: wielkie serce z brązu ze szczytu dzwonnicy. Rusyfikacja usunęła właśnie najbardziej rozpoznawalny znak kultu.
Symboliczna zbieżność
Historia lubi takie zabiegi. We wrześniu 1864 roku w bazylice św. Piotra wynoszono na ołtarze św. Małgorzatę Marię Alacoque – tę samą wizytkę, od której wziął początek kult Serca Jezusowego. W tym samym roku, niespełna dwa miesiące później, car podpisywał akt odbierający wizytkom klasztor wilenski. Gdy Rzym czcił apostołkę Serca Jezusowego, Wilno traciło pierwszą swiątynię w Rzeczypospolitej pod tym wezwaniem.
Drugie życie miejsca
Wizytki wróciły. W 1919 roku klasztor im zwrócono i mieszkały aż do 1948 roku. W międzyczasie miejsce to zapisało się jeszcze w dziejach zupełnie jednego, choć pokrewnego kultu – Bożego Miłosierdzia. W okresie międzywojennym, już po powrocie sióstr, mieszkał tu ksiądz Michał Sopoćko, spowiednik św. Faustyny Kowalskiej, a swoją pracownię miał tutaj malarz Eugeniusz Kazimirowski – autor pierwszego obrazu Jezusa Miłosiernego, namalowanego według wskazówek siostry Faustyny.


Tak na jednym wileńskim wzgórzu spotkały się dwa nurty wileńskiej pobożności: kult Serca Jezusowego, który wizytki przyniosły tu u jego narodzin, i kult Miłosierdzia Bożego, który dojrzewał w tych samych murach trzy wieki później.
Warto wiedzieć:
Nazwa „wizytki’ pochodzi od Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (łac. Visitatio – odwiedziny).