W panoramie Wilna niewiele jest miejsc tak jednoznacznych i rozpoznawalnych jak Trzy Krzyże. Są główną architektoniczną dominantą krajobrazową i symboliczną miasta – znakiem, który natychmiast przywołuje jego obraz. Ich biały pion nadaje przestrzeni rytm i sens. Z jednej strony równoważy czerwień murów Baszty Giedymina, z drugiej – prowadzi ku starszej, głębszej warstwie historii.
Bo zanim utrwaliła się panorama zamkowego wzgórza, wcześniej żyła i rozwijała się Góra Trzykrzyska, dawniej Łysa. To tu archeologia wskazuje na ślady najwcześniejszego osadnictwa, możliwy zalążek drewnianego Wilna i legendarnego Krzywego Miasta – curvum castrum. Odpowiedź na zagadkę początków miasta kryje się w samej topografii. Krajobraz był pierwszym architektem Wilna.

Wzgórze to niesie jednak nie tylko pamięć o początkach osady, lecz także o męczeństwie. Trzy Krzyże od wieków kojarzone są z legendą o franciszkanach zamordowanych w pogańskiej jeszcze Litwie – świadkach wiary, którzy mieli ponieść śmierć właśnie tutaj. Symbol był znakiem cierpienia i wytrwałości, wpisanym w krajobraz miasta na stałe.
Na początku XX wieku pamięć ta została ujęta w nowoczesną formę. Antoni Wiwulski – architekt i rzeźbiarz wykształcony w Wiedniu i Paryżu – w 1915 roku przedstawił projekt nowego monumentu. Prace nad pomnikiem trwały zaledwie dwa miesiące, w realiach pierwszej wojny światowej, gdy miasto znajdowało się pod okupacją niemiecką. W 1916 roku krzyże stanęły na wzgórzu w całej swej surowej prostocie.
Wiwulski użył żelazobetonu – materiału wówczas rzadko stosowanego w rzeźbie monumentalnej. Był to gest odwagi i nowoczesności. Chciał, aby monument trwał, aby górował nad miastem jak nieusuwalny znak pamięci. Ich forma – syntetyczna, pozbawiona zbędnego detalu – sprawia, że działają mocniej niż rozbudowana ornamentyka.
Nie przetrwały jednak „na zawsze”. W 1951 roku zostały wysadzone decyzją władz komunistycznych. Z panoramy Wilna zniknęła jej najważniejsza dominanta. Dopiero w 1989 roku krzyże powróciły, przywracając krajobrazowi jego symboliczny pion.

Dziś Trzy Krzyże są czymś więcej niż zabytkiem. Są osią widokową, znakiem tożsamości, skrótem historii Wilna – od pogańskich czasów, przez chrześcijańskie męczeństwo, po dramat XX wieku. W ich bieli zawiera się napięcie między przeszłością a teraźniejszością, między ziemią a niebem.