Za oknem szczypie ostry wileński mróz – ten sam, który od wieków otula to miasto, jego ciszę, napięcia i modlitwy. W mieszkaniu przy Zamkowej 8 (Pilies g.8), gdzie niegdyś mieszkał bł. Jerzy Matulewicz (Jurgis Matulaitis), dziś ponownie gromadzą się ludzie.
Po 1800 roku budynek zyskał reprezentacyjny charakter i stał się jednym z najbardziej okazałych oraz prestiżowych domów należących do kapituły. Właśnie dlatego w latach trzydziestych XIX wieku został przeznaczony na rezydencję biskupów wileńskich. W latach 1918–1925 mieszkał tu Jerzy Matulewicz. W mieszkaniu znajdowala się kaplica biskupia Matki Bożej Częstochowskiej, jadalnia, a także biblioteka, w której przyjmował interesantów.

31 stycznia 2026 roku Siostry Zgromadzenia Sióstr Ubogich Najświętszej Maryi Panny Niepokalanego Poczęcia zaprosiły wileńskich przewodników na seminarium, które się odbyło w tym mieszkaniu. To miejsce, które pamięta jego codzienne życie, modlitwę i duchowe zmagania, ponownie stało się przestrzenią refleksji i uważnego słuchania.
Z wystąpień prelegentów (doc. dr Liudasa Jovaišy, prof. dr Pauliusa Subačiusa, siostry Viktorii Plečkaitytė i innych) wyłania się postać biskupa, który nie narzucał się siłą, lecz oddziaływał głębią ducha. Był człowiekiem myśli i czynu. Potajemnie ocalił Zakon Marianów, sam wstąpił do zakonu. Nauczał, uświęcał, kierował ludem Bożym. Jeszcze podczas nauki zachorował na gruźlicę kości. Choć przez całe życie zmagał się z bólem i ograniczeniami, nie porzucił powołania – w cierpieniu umacniała się jego duchowa siła.

Pisał o trzeźwości, o znaczeniu papiestwa, o misjach, o wychowaniu dzieci i młodzieży – bo wiedział, że przyszłość Kościoła i narodów rodzi się w sercach formowanych w prawdzie. Szczególnie bolał nad konfliktem polsko-litewskim, tak mocno wpisanym w historię Wilna. Sam stał pomiędzy – dla jednych Litwin, dla drugich Polak – a przecież przede wszystkim pasterz. Zdecydowanie sprzeciwiał się wciąganiu Kościoła w gry polityczne. Przez siedem lat swojej posługi na tej ziemi błogosławiony Jerzy Matulewicz pozostawił wyraźny ślad pokoju, leczył relacje, godził odmienne światopoglądy. Jego drogowskazem były słowa św. Pawła: „Zwyciężaj zło dobrem”.

Latem 1925 roku żegnał Wilno – miasto, które go ukształtowało i któremu oddał serce. Wyjechał do Rzymu, by zająć się sprawami Zgromadzenia Księży Marianów, ale duchowo pozostał tu, w tej przestrzeni spotkania kultur, języków i ran. Został mianowany wizytatorem apostolskim na Litwie, gdzie z niezwykłym poświęceniem podejmował trud odbudowy relacji Kościoła ze Stolicą Apostolską. Pozostawił po sobie wiele pism, a wśród nich „Dziennik Duchowy”, zapis wewnętrznej walki, modlitwy i zawierzenia.
Wilno pamięta. A cisza tych murów wciąż mówi o biskupie, który uczył, że jedność rodzi się nie z siły, lecz z miłości.
31 stycznia 2026
Warto wiedzieć:
-Rok 2027 został na Litwie ogłoszony Rokiem Jerzego Matulewicza.
-Jego relikwie spoczywają w kościele w Mariampolu.
– Wiosną 1919 roku bolszewicy, sprawujący wówczas władzę w Wilnie, próbowali go usunąć z budynku, jednak zgromadzeni wierni obronili dom biskupi. W tym samym roku jako osobisty gość biskupa przebywał tu Achille Ratti – nuncjusz w Polsce i apostolski wizytator Stolicy Apostolskiej na Litwie, który w 1922 roku został wybrany papieżem Piusem XI.
-27 stycznia wspominamy błogosławionego Jerzego Matulaitisa, który przez siedem lat kierował diecezją wileńską. Z homilii podczas ingresu:
„Przychodzę do was jako nieznany, dlatego proszę o jedno – traktujcie mnie jako sługę Chrystusa, posłanego, aby pokazać wam drogę do nieba i prowadzić ku wiecznemu szczęściu. Od tej chwili będziemy żyć jak jedna wielka duchowa rodzina, i wspólnie musimy pracować. Ja będę się za was modlił, ale i wy módlcie się za mnie.”